Przejdź do głównej zawartości

Posty

Prosty inkubator dla gekonów - instrukcja

Uff no to udało się :) Zanim zaczniecie budować swoje inkubatory, chciałbym napisać dlaczego akurat tak, a nie inaczej wykonałem swój inkubator, dla jakich zwierzaków nadaje się w takiej wersji i dlaczego nie zmienię tego obleśnego pudła ;) Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć cały sprzęt potrzebny do budowy inkubatora dla jaj większości popularnych gatunków gekonów. Tak na prawdę, cały inkubator zbudowany jest z odpadków, z tego co każdy znajdzie w swojej piwnicy, albo co sąsiad chciałby wyrzucić na śmietnik. Może sprawiać wrażenie prowizorycznego i taki też jest, profesjonalne inkubatory mają dużo więcej funkcji, są wygodniejsze i sprawniejsze w obsłudze. Niestety nie każdego stać na taki sprzęt, nie każdy też ma miejsce, a taki wykonany chałupniczą metodą spełniać będzie absolutne minimum i może go wykonać każdy - nawet dziecko. Jest to tak zwany suchy inkubator i moim zdaniem dużo stabilniejszy, wygodniejszy niż inkubatory mokre. 1. Czego potrzebujemy? a) Pudło styr...

Krótka historia brzydkiego terrarium

Kilka miesięcy temu otrzymaliśmy od kolegi terrarium, uznałem że jak najbardziej przyda się do hodowli, bo spełnia standardowe wymiary dla większości gekonów które hodujemy. Niestety terrarium wymagało remontu, stłukła się jedna z przednich szyb, dno miało pęknięcie, a na ściankach pozostały resztki korka. Jako że jest to szklany zbiornik, przeznaczenie od początku było znane – będzie to terrarium wilgotne, tropikalne. W kilka dobrych tygodni zabrałem się do roboty, łącznie  zajęło to ok. 10 godzin samej pracy rozciągniętej w czasie. Od czego zacząłem? Od zmiany koncepcji. Pierwotnie, terrarium wyklejone było styropianem i miało być pokryte klejem polimerowym z włóknem kokosowym, ale ze względu na złe doświadczenia związane z kruszeniem się takiej konstrukcji, postanowiłem skorzystać z tradycyjnego, dobrego korka aglomerado negro. Dlaczego akurat korek? Przeważyły dwa względy – wygoda, prostota i higieniczność. Korek wygląda atrakcyjnie po przyklejeniu...

Zadziwiające Toke cz.2

Dzisiaj część druga opowieści o sprycie naszych gekonów. Mawia się, że tam gdzie inteligencja i rozum, tam nie ma miejsca na uczuciowość, serce i sentymenty. Otóż nic bardziej błędnego! Nasze "mądre" gekony są tego przykładem. Może zacznę od samego początku – od ewolucji i adaptacji. Wygląda na to (niestety nikt nie prowadzi badań), że nieprzypadkowo gekony toke są uważane za tak „mądre” stworzenia. Gdybyśmy spojrzeli na ich naturalny obszar występowania oraz na to, jak w ostatnich latach ten obszar został przekształcony, to można zachodzić w głowę, co u licha się stało że tak terytorialny i płochliwy, agresywny gatunek upodobał sobie śmietniki, opuszczone budynki i osiedla ludzkie. Toke to jeden z najbardziej elastycznych gatunków gekonów, ich przyzwyczajenia przekształcają się razem z dynamicznie zmieniającym się środowiskiem, co znaczy że przystosowują się niezwykle łatwo do niekorzystnych warunków.  Przy dużych skupiskach ludzkich, gdzie przez całą noc palą się św...

Spryt gekonów toke

Część 1. Dzisiaj pod lupę weźmiemy zachowania innych gekonów – Toke. Przez okres jednego roku zdążyliśmy zauważyć kilka nietypowych aktywności których dotąd nie wykazywał żaden gatunek. Są to nasze obserwacje i ich subiektywna interpretacja . Niestety nie udało się znaleźć  podobnych przypadków, więc jeżeli słyszeliście coś na ten temat, to bylibyśmy wdzięczni. Pierwszą rzeczą, wartą rozważenia, jest „inteligencja” Toke. W przypadku gekonów ciężko jest  pod pojęciem inteligencji  rozumieć to, co się powszechnie rozumie w odniesieniu do człekokształtnych. Pamiętajmy, że gadzie mózgi są dużo starsze ewolucyjnie i dużo słabiej rozwinięte, co stawia pod znakiem zapytania istnienie mentalnych reprezentacji (np. w odniesieniu do snów, wyobraźni czy planowania).  Bez dokładnych badań poznawczych czy neurologicznych, nie będziemy w stanie stwierdzić, jaki potencjał drzemie w ich móżdżkach. Póki co, przeprowadzono badania na Anolisach zielonych, w których wykazano, że n...

Oswajanie gadów? Przypadek Gekonów gargulcowych.

                 Wiele osób posiadających jakiekolwiek gady, często spotyka się z pytaniem o to, czy nasze zwierzę jest oswojone. Ciężko trafnie odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Z jednej strony istnieją ograniczenia fizjologiczne i behawioralne, które sprawiają że oswojenie wydaje się niewykonalne, choć z drugiej strony, doświadczenie podpowiada, że ze strony zwierząt można zauważyć zachowania akceptujące naszą obecność. Istnieją gatunki które nieco bardziej przyzwyczajają się do obecności człowieka, podczas gdy inne całe życie pozostają płochliwe. Może to wynikać z preferencji środowiskowych i sąsiedztwa innych zwierząt w naturze lub też od wielu innych czynników.                  W swojej hodowli zauważyliśmy, że duża część gekonów zaakceptowała nasze towarzystwo i nie czuje zagrożenia przy obsłudze. Oczywiście pozostają takie, których za nic w świecie nie da się przekonać do siebie...

Start!

Gekony debiutują na blogu! Mamy nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie, że stworzymy dodatkowe pole do dyskusji. Będziemy również wrzucać ciekawsze artykuły, pomocne początkującym i tym bardziej doświadczonym hodowcom. Zapraszamy do udziału w dyskusjach, zadawaniu pytań - w końcu, kto pyta, nie błądzi. Wszystko z pożytkiem dla gekonów:)